Króliki nasze hobby

Forum o królikach i innych zwierzętach
Dzisiaj jest 18 lis 2018, 9:04

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Jaki związek ?
Post: 31 sie 2012, 13:27 
Offline
Założyciel Forum

Rejestracja: 19 sie 2012, 19:30
Posty: 622
Images: 43
Lokalizacja: Wrocław
GG: 0
Miejsce zamieszkania: Długołeka
Województwo: dolnośląskie
Płeć: Mężczyzna
,, Nie pytaj co kraj może zrobić dla ciebie , tylko co ty możesz zrobić dla kraju ??


To są bardzo mądre słowa , w tym zdaniu kraj można zastąpić słowem Związek , Stowarzyszenie.

Temat na Forum Królikarz Polski : http://krolikarzpolski.pl/forum/viewtopic.php?t=1748

Pisaliśmy na forum bardzo dużo co chcielibyśmy aby związki , stowarzyszenia zrobili dla nas szarych członków temat pisany w listopadzie 2011 i co dalej ?

Bartez napisał : Pewnie że zapłaciłbym za potrzebne materiały i dokumenty. Ułatwiłoby to wielu hodowcom prowadzenie potrzebnej dokumentacji i poszerzeniu wiedzy o hodowanej rasie.

Proszę mówisz i masz ? PZ przygotowuje wzorzec polski już niedługo będzie dostępny

Pajo napisał : związki , w zamian za składki i inne pozyskane środki , powinni organizować większą ilość wystaw , w różnych częściach kraju tak aby hodowcy z danego okręgu co jakiś czas mogli dokonać wyceny hodowlanych królików , Tak robią Czesi i Niemcy , i dopiero z tak wycenionymi królikami pod koniec roku jada na większe wystawy , Z tym ,że u nich małe to u nas duże . Niemcy płaca mniejsze składki rocznie niż my u siebie , Przykładowo takie niewielkie koło urządza około 4 wystaw w roku , i istnieje możliwość pojechania na większe wystawy prócz tego .

Powstało kilka nowych związków , stowarzyszeń Stworzyli je hodowcy użytkownicy forum Królikarz Polski i inne osoby które tak samo chcą coś zrobić dla środowiska królikarskiego . Wystaw i pokazów też jest więcej .



Czyli od listopada coś już zrobiono , szkoda że nie przekłada się to w drugą stronę. Płakać , wytykać błędy każdy potrafi ? nic w tym złego pod warunkiem że na tym się nie kończy i samemu coś robi , a nie tylko narzeka .Należy zadać sobie pytanie co ja zrobiłem aby było lepiej , w czym pomogłem dla związku lub jakiejś inicjatywie innych związków na własnym terenie . Bardzo mała grupa ludzi z którymi rozmawiałem coś robi bynajmniej w mojej okolicy . Wszelkiego rodzaju dobra to konsumować chcą wszyscy , ale mordercze przygotowania i praca w trakcie to nie ma chętnych.



Kol. Tomala napisał :

Czego oczekuję od związku pyta autor tematu? W chwili przystąpienia chciałbym udzielenia fachowej pomocy starszych i bardziej doświadczonych kolegów. Szczegółów które powinienem znać aby poprawnie zajmować się hodowlą królików których nie sposób znaleźć w żadnym opracowaniu . Materiałów pomocniczych umożliwiających wgłębienie się w temat związany z hodowlą królika i pracą hodowlaną. Łatwego dostępu do wzorca. Ważnym wydaje mi się organizowanie przez związek szkoleń(spotkań) z autorytetami w hodowli królików czyt. sędziów i/lub wybitnych hodowców którzy mogliby coś przekazać mniej doświadczonym kolegom. Ale też spotkań z weterynarzem który nakreśli podstawowe fakty odnośnie chorób królików , ponadto możliwość wyjazdu na wystawy w dalszym terenie. Sporo tego czego ja oczekuję. Jak wymagam od kogoś wypadało by trochę a nawet więcej wymagać od siebie. O czym myślę? Podstawa to regularne uczestniczenie w życiu związku czyli uczestnictwo w zebraniach, to na początek bo już przy tym pkt. bardzo dużo osób odpada. Dalej aktywna opinia i zabieranie głosu na tych że spotkaniach , wspólne rozwiązywanie problemów. A w dalszej części dyskusja na tematy hodowlane . Dla związku spotkanie członków powinno być świętem , oderwaniem się od codzienności - szkoda że często jest to tylko "puste" stwierdzenie.
I najważniejsze , jeśli związek do którego należymy organizuje wystawę, pokaz to oczekuję aktywnego w niej uczestniczenia. Wystawa to czas w którym każdy z członków powinien być zmobilizowany na 100% . Aktywne włączenie się to znaczy pomoc w organizacji wystawy ale też wystawienie królików! Tego właśnie mi brakuje u członków różnego rodzaju związków. "Wychodzi" na to że ogromną większość interesuje tylko możliwość wystawienia rodowodu swoim królikom a to kompletnie mija się z celem członkostwa w związku. Zapisując się do określonego koła podpisujemy (bynajmniej tak powinno być) deklarację o chęci rozwoju siebie jako hodowcę.

Przykład osoby która coś chciała zrobić i to robi , realizuje .

Kwintesencją niech będzie wpis Yetiego


--------------------------------------------------------------------------------

Temat śledzę od początku. Nie pisałem wcześnie, bo to nie jest prosty temat.
Myślę, że kluczem do właściwych relacji Związek-Hodowca jest jasne określenie czym w ogóle jest Związek.
Zauważyłem, że często postrzegany jest jako "Instytucja" która za pewną kwotę pieniędzy winna świadczyć hodowcy, nazwijmy to "usługi". Usługi organizowania szkoleń, dostarczania materiałów, organizowania wystaw blisko jego domu.
Najlepiej jakby jeszcze nie "wtrącała" się w hodowle czy jakość prowadzonej dokumentacji i Nie stawiała żadnych zadań do wykonania.
Takie podejście i stawianie siebie w roli klienta który płaci i wymaga, nijak się ma do tego czym naprawdę jest Związek.
To nie Instytucja z dochodami, nie ma pracowników na etacie, nikt za pracę pieniędzy nie bierze. Ba! Niejednokrotnie nie istnieje coś takiego jak zwrot kosztów?

Więc czym jest Związek?

Najprościej mówiąc jest to grupa kolegów, przyjaciół, znajomych którzy stwierdzili, że razem jest im łatwiej, przyjemniej i korzystniej i żeby to otwarcie nazwać spisali swoje prawa i obowiązki które z przyczyn od nich niezależnych trzeba przedstawić instytucjom państwa pod nazwa "Statutu".
Każdy kto chce dołączyć składa deklarację, że wyznaje te same zasady i chce być częścią tej grupy znajomych, ze wszystkimi prawami, ale i obowiązkami.
Ot i cała tajemnica współpracy.
To nie jakiś "Związek" robi wystawę. To kilku lub kilkunastu hodowców ją organizuje.
Nazwę mają dlatego, że trudno na PODANIACH napisać, że Heniek, Marek, Darek....Zbyszek: proszą o wynajęcie sali, o zgodę Weterynarii, zapraszają na Wystawę.
To tylko oficjalna nazwa grupy ludzi.

Pokażcie mi Związek który płaci pensje, diety itp.
Dlaczego wiec Heniek, Marek, Darek ... Zbyszek którzy płacą roczną składkę 50 zł. mają obowiązek organizowania Wystawy dla Gienka, Władka, Józka....Waldka, którzy płacą składkę 50 zł i czekają na gotowe?
Jakie prawo mają Gienek, Władek, Józek .... Waldek oczekiwać "usługi"?
Ba! Narzekać, że Związek nic dla nich nie robi?

Powiecie, że nie każdy ma takie same możliwości pracy w Związku. Prawda! Ale czy ktoś tego żąda? Nie!
Jesteśmy( MY czyli MZHKiDI) po Wystawie.
Katalog robiłem trzy noce. Bo mogłem i chciałem.
Kolega, poprosił siostrę i zrobiła nam plakat. Bo mógł i chciał.
Czy można powiedzieć że ja zrobiłem dla Wystawy czy też Związku więcej niż On. NIE!!!!
Nie!!! Dlatego, że obaj włożyliśmy tyle samo serca. To tylko sytuacje rodzinne, finansowe, możliwości czasowe nas różnią. Chęci i zaangażowanie było takie samo!
Nikt nie oczekuje cudów jedynie chęci i dobrej woli.
Jak się to ma do innych oczekiwań wobec związku?
Bardzo prosto.
Potrzebny regulamin tatuowania? Po to jest Zebranie. Pierwszy zgłasza, że potrzebny dla nowych członków i chętnie go ułoży, tylko komputera nie ma. Drugi zgłasza się do przepisania. Trzeci, "czasowy" nie jest ale da ryzę papieru, a czwarty z piątym zrobią zrzutę na ksero. Szóstemu zostało sporo kopert,( bo szwagier trzy lata temu sklep papierniczy miał). Siódmy ma umowę z Pocztą i wyśle taniej, a żeby go za drogo nie wyszło to ósmy i dziewiąty pokryją dwie trzecie przesyłki.
Na zakończenie wszyscy obecni deklarują, że im nie trzeba wysyłać bo jak prześlemy na pocztę elektroniczna to sobie sami wydrukują, a i koledze co mieszka po sąsiedzku, a internetu nie ma, też.

Zapytacie. "Czemu nie zapłacić ze składek?"
Bo składki mają iść na COŚ co "da pieniądze" w przyszłości. Klatki wystawowe, stojaki, banery na pokazy, poidła i karmidła, żeby nie wozić. To ma zarabiać na pokazach i wystawach na kolejna wystawę (bo ta kosztuje kilka tysięcy złotych) i pokaz, tak żeby pewnego dnia wszyscy przyjechali i nie płacili za oczka. A jak dobrze pójdzie to (w przyszłości) na autokar i wyjazd do Czech, Niemiec, Słowacji.
To COŚ to pieniądze dla Weterynarza za szkolenie.

Inny przykład?
Chcecie "Wzorniki"? To się skrzyknijcie w kilkunastu. Najlepiej na Zebraniu swojego Związku. Ktoś zawsze gdzieś jedzie. Zżuta i po sprawie.

Wiecie czego ja oczekuję od mojego Związku?

Tego, że da mi możliwość aktywnego działania.
Możliwość swobodnego przedstawienia na Zebraniu moich potrzeb i pomysłów.
Równego traktowania bez względu na staż w Związku, zajmowaną funkcję, wielkość hodowli, dotychczasowe osiągnięcia.

Dzięki Bogu, wszystko to dzisiaj od Mojego Związku dostaję i tych zasad będę bronił zawsze.

Od Kolegów Hodowców oczekuję wsparcia, choćby dobrą radą. W zamian zobowiązałem się do tego samego podpisując deklarację i zobowiązuję się ciągle obecnością na każdym Zebraniu i pracą na rzecz Nas Wszystkich.

Tak widzę ZWIĄZEK.
Alternatywa jest "Instytucja" z etatami i składką kilkaset złotych.

_________________




STEFAN ładnie skomentował :

Darek znam Ciebie z zaangażowania i spojrzenia na hodowlę. Przedstawienie tego obrazu związku to jednak prawdziwy majstersztyk. Nic dodać, nic ująć. Należy wszystkim nam życzyć byśmy brali się do roboty i spełnili przedstawione kryteria. Brawo.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Profesjonalny Hosting

POWERED_BY

Hosting zapewnia KYLOS